być albo nie być?

z kimś, oczywiście.

 

55

 

będąc sama zazdrościsz tym, którzy są w związku. myślisz o czyichś facetach, o tym jacy mogą być na co dzień i jak traktują swoje kobiety. fantazjujesz o wolnym tempie spędzanych wspólnie wieczorów, które odprężają niezależnie od siły doznań, jakie sobie fundujecie. zastanawiasz się co czułabyś, gdybyś po otworzeniu drzwi do domu, była witana przez czyjś uśmiech. gdybyś zawsze mogła powiedzieć „nie wychodź, nie chcę zostać sama” i zawsze gdy zechcesz, mogła zasypiać w objęciach obecności kogoś jeszcze w swoim wielkim łóżku. nie pamiętałabyś samotnych nocy, nie musiałabyś. gdy dzwoniłby telefon, nie byłoby dla ciebie niespodzianką kto cię chce usłyszeć i cieszyłabyś się z tego jak cholera.

 

będąc w związku zazdrościsz tym, którzy są sami. myślisz o obcych facetach, o tym jacy mogą być co noc i jak traktują swoje kobiety. fantazjujesz o szybkim tempie pierwszych randek i podniecającej grze wstępnej, niezależnie od tego czy jest nią chwila gdy zaczynacie się poznawać czy chwila gdy zaczynacie się dotykać. zastanawiasz się co czułabyś, gdybyś po otworzeniu drzwi do domu, witała znaczącym uśmiechem trzeciego mężczyznę w tym tygodniu. gdybyś zawsze mogła powiedzieć „wyjdź, chcę zostać sama” i zawsze gdy zechcesz, mogła cieszyć się świętym spokojem w swoim wielkim łóżku. nie pamiętałabyś wspólnych nocy, nie musiałabyś. gdy dzwoniłby telefon, byłoby dla ciebie niespodzianką kto cię chce usłyszeć i cieszyłabyś się z tego jak cholera.

 

jaki płynie z tego wniosek? trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona. a zostając bliżej tematu – kobieta w innym oknie niż to własne, zawsze podnieca bardziej (nawet jeśli okazuje się być twoją żoną). my zawsze chcemy tego, czego nie mamy. i nawet więcej – my już umiemy to zdobywać, ale wciąż nie jesteśmy nauczeni jak cieszyć się tym dłużej niż kilka chwil.

więc jeszcze raz, jaki płynie z tego wniosek? całuj mężczyzn, których pragniesz, jakby byli od dawna twoi. lub całuj mężczyznę, którego masz, jakby to był pierwszy raz. innymi słowy buduj rzeczywistość ze swoich pragnień, a nie żyj rzeczywistością, w której pragniesz czegoś innego.

 


, , , , , ,
  • Wniosek, może nie jestesmy monogamistami. A poważnie niewiem jak to ten sąsiad robi ze zawsze ma zielensza trawę, i że wszędzie jest dobrze gdzie nas nie ma

    • ka

      poszłabym jeszcze dalej: a może właśnie poliamorystami? stoję w pierwszym rzędzie ;-).

      • Nie wiem co to znaczy to pomiędzy „właśnie” a znakiem zapytania, ale fajnie brzmi ;) Jak będę kiedyś w Gdańsku to musisz mi wytlumaczyc;) Ogólnie może istnieje coś głębszego, coś sprawia że jesteśmy w stanie poświęcić wszystko dla jednej osoby i codziennie odkrywać ja na nowo, wkoncu na filmach to się zdarza takie coś

  • Pave Concio

    zazdrość powoduje negatywne w skutkach komplikacje, pozbycie się umożliwia życie na szczęśliwym poziomie ;)